O czym myślimy w pierwszej kolejności, gdy usłyszymy słowo „sztuka”? Najczęściej nie zastanawiamy się, ile dziedzin kryje się pod tym pojęciem. Chociaż w pierwszej kolejności zapewne nasuwa się malarstwo i rysunek, następnie dopiero architektura i rzeźba. Dlaczego, tak się dzieje? Zazwyczaj nasza pamięć przywołuje to, co jest jej bliskie, łatwiejsze do zrozumienia. Architektura i rzeźba są trudniejsze w odbiorze. Poza tym architekturę traktujemy bardziej ze względu na jej funkcję użytkową. Budynki nie stanowią tylko ozdoby lecz przede wszystkim dają schronienie i możliwości egzystowania.

Obrazy i rysunki natomiast kojarzą się jednoznacznie z dekoracjami w pomieszczeniach lub na budynkach. Ich odbiór sprowadzamy przede wszystkim do funkcji estetycznej. Jeśli malarstwo i rysunki mają taką siłę oddziaływania, nie trudno się dziwić, że właśnie w odniesieniu do nich intuicyjnie stosujemy pojęcie „sztuki”. Potoczne rozumienie artyzmu związane jest z umiejętnościami autora do odzwierciedlania rzeczywistości.

W umysłach Polaków funkcjonuje konkretny schemat odbioru obrazów, który polega na uznawaniu ich za sztukę, jeśli wiernie ukazują, postaci, przyrodę nieożywioną i ożywioną, oddają ich różnorodność w najmniejszych detalach. Dlatego w potocznym myśleniu wybieramy arbitralnie dziedziny artystyczne. Skupiamy się najczęściej na czytelności treści dzieł oraz na perfekcyjnej formie. Im bardziej zrozumiały temat obrazu, tym bliższy naszemu doświadczeniu. Możemy zatem oceniać jego artyzm.

plug-shop This entry was posted in. Galerie Potoczne rozumienie sztuki.